Archives

Austria

Opuszczaliśmy stolice Węgier, cały dzień w trasie przy temperaturze 32 stopni celcjusza jest istną męczarnią. W końcu udało nam się dotrzeć do Wiednia, a tutaj czakał już na nas kolejny gospodarz. Sherief okazał się pozytywnie zakręconym hindusem z mega otwartością do ludzi. Rozmawialiśmy przeszło godzinę a rozmowa kleiła się fantastycznie. Opowiadał nam o Indiach i jak mu się żyje w Austrii, a my mu o naszych dotychczasowych przeżyciach. Później przeprosił nas i poszedł odebrać grupkę amerykanów z dworca. Na początku wydawali się całkiem spoko do momentu aż rzucili się na przygotowane przez Sherifa jedzenie. Okazało się że pracują jako wolontariusze w Afryce i przyjechali do europy na małe wakacje. No to wszystko było już wiadomo.

Kolejny dzień byliśmy już sami. Pooglądaliśmy trochę niemieckiej telewizji i postanowiliśmy w końcu pójść coś zobaczyć. Dotarliśmy do parku schonbrunn z nadzieją że zobaczymy coś wspaniałego, ale szczerze mówiąc… nas nie zachwycił. Może jak byśmy mieli więcej czasu to co innego, ale same ceny wokół wystarczająco nas odstraszały.
Kolejnego dnia szykowaliśmy się na tak zwane nasze ”Azja express” czyli cały dzień w trasie na wysokich obrotach. Już mieliśmy wychodzić, pożegnaliśmy się i zaczęliśmy się pakować do windy, ta jednak była zamała na 2 osoby z plecakami, więc „pojechałam” sama, a Krzysiek poszedł na dół po schodach. Jednak nie doczekał się tam na mnie ani na plecaki. Winda się zacieła a On razem z Sherifem przez pół godziny próbowali mnie stamtąd wyciągną. Wspomne tylko że mam małą klaustrofobię.

Po tym wszystkim chcieliśmy się jak najszybciej wydostać z Wiednia. Tego samego dnia zrobiliśmy ponad 400 km i dojechaliśmy do Monachium. Jeszcze rano było to dla nas nie realne, a Sheriaf powiedział „Że po przygodzie z windą teraz na pewno się nam coś dobrego przytrafi”

Koszta: 30 euro – 3 dni. 5 euro na osobę na dzień